in uczucie, zrozumienie

Cisza.

f13Bo choć wielu wymienia dialog jako kluczową umiejętność w kontakcie z drugim człowiekiem, to jednak milczenie wciąż pozostaje najwyższą formą komunikacji. To w niej słyszę i czuję każdy twój oddech. Cisza, w której nie umknie uwadze żaden gest. Często ten jeden gest ma w sobie więcej szczerości niż setki słownych zapewnień. Cisza, które ma swój tajemny język, gdy dotykamy się nawzajem bez końca. Rozumiemy jej wielkość tak doskonale, że tylko ja jestem tak niemądry, by o tym pisać – wybacz mi moja miła, że nie potrafię dotrzymywać tajemnicy tak dobrze jak ty.

Kocham ciszę, bo była teatrem najwspanialszych chwil mojego życia. Cisza nie jest tak niecierpliwa jak słowo, które walczy o to, aby zostać zauważone. Cisza nie ma początku i końca, jest wszystkim, co było i będzie. Kto wie, czy nie jest właśnie tym, kogo szukamy na kartach świętych ksiąg i w zimnych murach świątyń. Może, gdy człowiek zamknie już oczy i pożegna ten świat, okaże się, że Bóg jest właśnie ciszą i niczym więcej?

Kocham ją prawie tak mocno jak twój oddech, który jest towarzyszy. Prawie tak mocno, jak ciepło twojego ciała. Prawie tak mocno jak chwilę, gdy hańbię ją słowem.

Write a Comment

Comment

13 − 6 =