in uczucie

Nocna dusza.

zachodSłońce właśnie zaszło i zjeżdżam na pobocze. Zatrzymuję się i obserwuję ostatnie barwy nieba zanikające w monotonnej szarości. Robię głęboki wdech i zaczynam się przygotowywać bo wiem, co mnie czeka. To właśnie noc jest tłem i niemym świadkiem wszystkich moich pomysłów. Podobnie jak bohaterowie powieści Remarche ja również dopiero w nocy jestem tym, kim jestem naprawdę. Każdy tekst jaki kiedykolwiek napisałem, powstawał właśnie wtedy gdy cały świat pogrążony był we śnie. Dlatego nie miej mi za złe kochana, że tak przewracam się z boku na bok, gdy leżę obok. Choć wiem, że nigdy nie stworzę niczego doskonalszego, niż faktura twojej gładkiej skóry, nie potrafię wyłączyć tej nocnej duszy. Wybacz mi te momenty, gdy wchodzę do jej i szukam tam natchnienia, zapominając, że ty jesteś i będziesz na zawsze moją największą inspiracją. Może te równoległe światy są naszą jedyną wolnością? Nie wiem i nigdy się tego nie dowiem. Jedno wiem na pewno. Jedyna myśl, która pozwala mi w spokoju zasnąć jest taka, że rano zobaczę obok twe oblicze.

Write a Comment

Comment

five × 2 =